Grafana i monitoring VPS
Node Exporter, Prometheus i Grafana pod własną subdomeną, plus lekcja o Docker volumes.
Monitoring wchodzi do gry
Kolejny kawałek infrastruktury stanął na nogi — serwer ma teraz własny stos monitoringu, widoczny pod osobną subdomeną.
Trzy nowe kontenery
Do dotychczasowej infrastruktury doszły trzy usługi, działające razem:
- Node Exporter — zbiera metryki hosta (CPU, RAM, dysk),
- Prometheus — przechowuje te dane w czasie,
- Grafana — wizualizuje je na dashboardach.
Wszystkie trzy siedzą w tej samej sieci Dockera co reszta usług, bez żadnego portu wystawionego bezpośrednio na świat — jedyną drogą z zewnątrz jest, jak zawsze, nginx.
Subdomena zamiast ścieżki
Grafana dostała własną subdomenę, grafana.surdev.pl, z osobnym rekordem DNS i osobnym certyfikatem SSL. Dzięki temu działa od razu, bez dodatkowej konfiguracji wewnątrz samej aplikacji — subdomeny są tu prostsze niż wystawianie usługi pod ścieżką.
Nieoczywista pułapka z Dockerem
Po dodaniu nowej konfiguracji nginx, samo przeładowanie (nginx -s reload) nie wystarczyło — kontener uparcie pokazywał stary certyfikat. Powód okazał się subtelny: edytor zapisujący plik tworzy go od nowa na dysku, zamiast modyfikować w miejscu, a zamontowany wolumen w kontenerze zostaje przy starej wersji pliku. Rozwiązaniem był pełny restart kontenera, nie tylko przeładowanie configu.
Co dalej
Kolejny etap to przejście na Ansible do zarządzania wdrażaniem konfiguracji — przyda się, zanim dojdą kolejne usługi obok monitoringu.